Perspektywy
Perspektywy
Od trudności do chwały: droga do rozwoju krajowych półprzewodników (część II)
2026-04-14 1440

Analiza SWOT

Cześć wszystkim, nazywam się Song Shiqiang i pochodzę z Kinghelm, często nazywany „ekonomem ulicy” Huaqiangbei. Jak głosi stare przysłowie: „Diamenty mogą być daleko, ale dobre historie mają długą drogę”. Pozwólcie więc, że kontynuuję w luźnej atmosferze i podzielę się kilkoma przemyśleniami – tym razem za pomocą analizy SWOT.

Jeśli chodzi o chiński przemysł układów scalonych, mocne strony są oczywiste: ogromny rynek i szybki wzrost. Jednak słabości są również widoczne. Fundamenty pozostają stosunkowo słabe, a wiele firm jest nadal małych, rozproszonych i mniej konkurencyjnych – to typowe zjawisko na tym etapie rozwoju. Jednocześnie istnieją znaczące możliwości. Po pierwsze, istnieje ogromny potencjał wzrostu; w pewnym sensie dawny niedorozwój stał się unikatowym zasobem. Po drugie, zewnętrzne ograniczenia technologiczne zmusiły Chiny do mobilizacji wysiłków krajowych, co sprawia, że ​​substytucja krajowa stała się ogromną szansą.

Oczywiście, zagrożenia są równie realne. Branża półprzewodników wymaga ogromnych nakładów kapitałowych i charakteryzuje się bardzo długim cyklem zwrotu – to jedna z jej cech charakterystycznych. Tylko nielicznym udaje się przetrwać do końca. Na wczesnym etapie wielu graczy pospieszyło się z wejściem na rynek bez racjonalnej analizy i długoterminowego zaangażowania. Ostatecznie niewielu zarobiło, a niektórzy nawet zrewolucjonizowali ekosystem branży.

Przez lata obserwowaliśmy fale trendów w zakresie koncepcji – inteligentnej produkcji, dronów, robotyki, BeiDou (BDS/GPS), urządzeń noszonych, sztucznej inteligencji i VR. Jednak niewiele z nich przyniosło realne zyski. Weźmy na przykład sektor BeiDou (BDS/GPS). Kinghelm (www.kinghelm.net), od lat inwestujemy – od modułów nawigacyjnych po kable antenowe, anteny WiFi, anteny 4G i 5G oraz złącza. Dopiero po latach wytrwałości zaczęliśmy dostrzegać pewne zyski.

W tamtym czasie wiele firm w ekosystemie BeiDou zostało przejętych przez duże państwowe przedsiębiorstwa z sektora obronnego i lotniczego lub po prostu zniknęło. A ja, Song Shiqiang, wciąż się trzymam – zaciskam zęby i idę naprzód jako przedsiębiorca zdeterminowany, by pozostać w grze.


1. Analiza mocnych stron

Pierwszą istotną siłą jest ogromny rozmiar rynku chińskiego. Z jednej strony, Chiny kontynentalne stopniowo stają się jednym z największych rynków konsumenckich produktów elektronicznych na świecie. Z drugiej strony, jak kiedyś zwrócił mi uwagę profesor Wang Zhihua z Uniwersytetu Tsinghua, znaczna część elektroniki produkowanej w Chinach jest również eksportowana na cały świat. Tak ogromny potencjał rynkowy – i część już istniejących zasobów badawczo-rozwojowych – stwarza silny motor napędowy dla krajowej modernizacji technologicznej i przemysłowej. Zaawansowane technologie i pomysły można łatwiej wdrażać i komercjalizować, a w tym procesie szkoli się i rozwija dużą pulę talentów. Wymiana skali rynku na talenty, rozwój i technologię – to mądra i wartościowa strategia.


Drugą siłą jest szybki wzrost gospodarczy. W ciągu ostatniej dekady Chiny były jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek świata, a obecnie zajmują drugie miejsce pod względem skali. Co ważniejsze, wzrost ten był zdrowy i miał charakter złożony – napędzany skoordynowanym rozwojem całego ekosystemu przemysłowego i łańcucha dostaw, tworząc pozytywny, samonapędzający się cykl. Utrzymanie się na tej fali szybkiego wzrostu znacząco zwiększyło inwestycje w badania i rozwój, akumulację talentów i napływ kapitału, co silnie stymuluje rozwój branży układów scalonych.

Trzecią siłą jest, ponownie, ogromny rynek konsumencki. Jak mówi Song Shiqiang z Kinghelm—znany w Huaqiangbei jako „najbardziej zagorzały ekonomista uliczny” — powiedziałbym, że moje podejście do ekonomii jest nadal całkiem solidne. Podczas pandemii, gdy rynek elektroniki w Huaqiangbei został tymczasowo zamknięty, wielu sprzedawców po prostu przeniosło swoją działalność na przydrożne stragany. Dlaczego? Ponieważ za tym wszystkim kryje się ogromna baza krajowych konsumentów. Jak zauważył kiedyś premier Li Keqiang podczas Dwóch Sesji, około 600 milionów ludzi w Chinach zarabia mniej niż 1,000 juanów miesięcznie, a niektóre szacunki sugerują, że prawie 900 milionów ludzi zarabia poniżej 2,000 juanów. Ta wielkość populacji jest porównywalna z całą populacją Europy. Tylko poprzez pogłębienie reform i otwarcie, uwolnienie umysłu i wspieranie kreatywności społeczeństwo może stać się bardziej dynamiczne, a kraj bardziej konkurencyjny. Wraz ze wzrostem dochodów i poprawą konsumpcji chińska gospodarka odblokuje jeszcze silniejszą nową falę wzrostu.


Czwartą siłą jest ogromny potencjał postępu. Właśnie dlatego, że punkt wyjścia był stosunkowo niski – a luka w stosunku do rozwiniętych gospodarek Europy, USA i Japonii była znacząca – jest wiele do nauczenia się i wdrożenia. Jednocześnie Chiny mogą czerpać lekcje od innych i unikać kosztownej metody prób i błędów, tworząc możliwości „wyprzedzania na krzywej”. Teraz pęd do rozwoju już narasta. Z tak dużą skalą wiąże się potężny pęd – to, co internetowi insiderzy opisują jako „pchanie ogromnego głazu z dużej wysokości” lub, jak mawiał Lei Jun, „świnia może latać, gdy stoi na wietrze”. I właśnie teraz, zarówno Kinghelm i Slkor płyną na tej samej fali.

2. Analiza słabych stron

Pierwszą słabością są stosunkowo słabe fundamenty. Przed powstaniem Chińskiej Republiki Ludowej kraj był zubożały i słabo rozwinięty przemysłowo, praktycznie pozbawiony nowoczesnej bazy przemysłowej. Po 1949 roku Chiny przejęły system przemysłowy byłego Związku Radzieckiego – co podkreślił profesor Zhou Zucheng z Wydziału Mikroelektroniki Uniwersytetu Tsinghua. Profesor Zhu Yiwei z Tsinghua powiedział mi kiedyś, że chiński przemysł układów scalonych w rzeczywistości rozpoczął się stosunkowo wcześnie. W latach 1950. i 1960. XX wieku pod pewnymi względami wyprzedzał nawet Japonię i Koreę Południową. Jednak z powodu ograniczonej siły kraju i zakłóceń spowodowanych rewolucją kulturalną postęp został zahamowany. Po reformach i otwarciu Chiny zaczęły nadrabiać zaległości, a dzięki trzeciej fali globalnego transferu przemysłowego poczyniono znaczne postępy. Rozwój wymaga jednak długoterminowej akumulacji w wielu wymiarach. Zainteresowanym polecam książkę „50 lat przemysłu układów scalonych” autorstwa profesora Zhu Yiwei, w którym szczegółowo opisano tę historię.

Druga słabość leży w ochronie własności intelektualnej. Powszechny jest brak szacunku dla własności intelektualnej, z przypadkami prostej imitacji, a nawet plagiatu zagranicznych technologii, często bez odpowiedniego ich wykorzystania, wchłonięcia lub reinnowacji. To nie tylko powoduje tarcia na arenie międzynarodowej, ale także szkodzi rozwojowi krajowemu. W Chinach sytuacja może być jeszcze bardziej chaotyczna – zwłaszcza wśród małych i średnich przedsiębiorstw, gdzie często brakuje świadomości i wiedzy na temat ochrony własności intelektualnej, a konkretne środki są minimalne. Bez silnej ochrony własności intelektualnej brakuje bodźców do badań podstawowych i oryginalnych innowacji. Jeśli wszyscy będą się nawzajem kopiować, nie będzie prawdziwych przełomów technologicznych. W końcu produkty ujednolicają się, co prowadzi do destrukcyjnych wojen cenowych, w których tak naprawdę nikt nie wygrywa. KinghelmSpędziliśmy kilka lat opracowując i zabezpieczając wiele oryginalnych patentów na kable połączeniowe anten GPS BeiDou. Mój przyjaciel, dr Williams, zauważył kiedyś, że powszechne piractwo pakietu Microsoft Office w Chinach utrudniało krajowym alternatywom, takim jak WPS – nawet w wersji darmowej – osiągnięcie powszechnego zastosowania.

Trzecią słabością jest brak długoterminowego zaangażowania. Dzisiejsza atmosfera społeczna może wydawać się nadmiernie niecierpliwa i nastawiona na krótkoterminowość. Mówiąc szczerze – jak mówi Song Shiqiang z… Kinghelm—Nie mam nic przeciwko urażeniu kilku osób: większość treści na platformach takich jak aplikacje z krótkimi filmami i kanały informacyjne ma niską wartość, napędzaną wyłącznie ruchem, czasami kosztem rzetelności. Jest nadmiar powierzchownych treści i trzeba zadać sobie pytanie – co to oznacza dla przyszłości narodu? Mimo to sam również prowadzę transmisje na żywo, w tym sesje w sali wykładowej Huaqiang i nadchodzące transmisje na LCSC. Staram się jednak, aby moje treści były oparte na prawdziwej technologii – dzielę się historiami i spostrzeżeniami w sposób angażujący i edukacyjny. Prawdziwe osiągnięcia, w końcu, pochodzą z długoterminowego, cichego poświęcenia. Jak mówi przysłowie, trzeba być gotowym „siedzieć na ławce rezerwowych przez dziesięć lat”. Jest to szczególnie prawdziwe w branży półprzewodników, gdzie nieustanny wysiłek, nadrabianie zaległości i przewyższanie innych są niezbędne. Nawet gigant taki jak TSMC stale się rozwija – Morris Chang, grubo po osiemdziesiątce, wciąż dąży do innowacji i strategicznych zmian.


Pan Song Shiqiang z Kinghelm podczas transmisji na żywo

Pozwólcie, że dodam trochę osobistego komentarza. Jadąc dziś do pracy, mój stary samochód o mało nie został potrącony przez dostawcę jadącego pod prąd. Moje media społecznościowe były pełne plotek o celebrytach. W windzie ludzie wpatrywali się w gry mobilne. Kiedy włączyłem komputer, ekran zalewały wyskakujące okienka z reklamami wątpliwych produktów zdrowotnych. Podczas spotkania odebrałem 18 automatycznych telefonów z próbami sprzedaży pożyczek. Proste wyszukiwanie w internecie przynosi setki wyników niskiej jakości. Nasuwa się pytanie – czy zasada „nie szkodzić” nie powinna być punktem odniesienia dla tych tak zwanych firm technologicznych? W takim otoczeniu, jak możemy oczekiwać, że stworzymy innowacje pokroju Androida Google'a czy rakiet Falcon Elona Muska?

Czwartą słabością jest brak planowania strategicznego. Przemysł półprzewodników wymaga ogromnych inwestycji i często staje się wizytówką samorządów pragnących zaprezentować swoje osiągnięcia. W rezultacie konkurencja o projekty może stać się nadmierna i chaotyczna. Tymczasem na szczeblu krajowym planowanie, zatwierdzanie i koordynacja czasami nie są przejrzyste. Pewien znajomy z Pekinu wspomniał kiedyś, że tylko między kwietniem a czerwcem tego roku w całym kraju uruchomiono około 20 linii produkcyjnych półprzewodników, z których wiele koncentrowało się na tranzystorach IGBT i półprzewodnikach trzeciej generacji, takich jak węglik krzemu (SiC) i azotek galu (GaN) – sytuacja przypominająca minione boomy w energetyce słonecznej i wiatrowej. Jednak przemysł półprzewodników wymaga niezwykle wysokiego poziomu kapitału, talentów, wsparcia ekosystemu i koordynacji łańcucha dostaw. Nadmierne inwestycje mogą łatwo prowadzić do niedokończonych projektów i marnotrawstwa zasobów, co ostatecznie obciąża państwo. Oznacza to marnotrawstwo pieniędzy podatników, zasobów krajowych i czasu.

Jak ujął to kiedyś dosadnie doświadczony trader IC z Huaqiangbei: „Kiedy zbyt pilnie goni się za zyskiem, często traci się cnotę”. A bez odpowiedniego nastawienia niemożliwe jest tworzenie naprawdę świetnych produktów. To frustrujące.

3. Możliwości

Istnieją znaczące możliwości rozwoju układów scalonych. Dlatego ja, Song Shiqiang z Kinghelm, zaciskam zęby i idę naprzód. Po pierwsze, potencjał wzrostu jest ogromny; po drugie, zewnętrzne blokady technologiczne stwarzają doskonałą szansę na zastąpienie ich krajową technologią; po trzecie, chiński ekosystem przemysłowy jest stosunkowo kompletny; i po czwarte, skala dostępnych inwestycji jest ogromna.

Pierwsza szansa leży w samym potencjale wzrostu. Porównując krajowy i międzynarodowy łańcuch wartości półprzewodników, nadal istnieje ogromna luka. W Stanach Zjednoczonych firmy takie jak Texas Instruments, Qualcomm i Intel przodują z nawiązką. W segmencie zaawansowanych urządzeń analogowych i komponentów RF dominują firmy takie jak Xilinx, ADI i Skyworks. Oczywiście firmy krajowe ciężko pracują, aby nadrobić zaległości. Weźmy na przykład pekińską firmę Kingsemi (Jingwei Qili) – jej szef, dr Wang Haili, jest moim młodszym kolegą w szkole. Ich firma doświadczyła wielu wzlotów i upadków, ale wytrwała, a teraz jej produkty zyskują uznanie zarówno na rynku, jak i wśród kapitału. Inne małe ekosystemy, takie jak Unigroup Tongchuang i GaoYun Semiconductor, również radzą sobie dobrze. Kluczowy obszar wzrostu leży w niwelowaniu luki technologicznej w stosunku do Stanów Zjednoczonych, w połączeniu z ogromnym, rosnącym rynkiem Chin. Obecnie w Chinach działa ponad 1,800 firm zajmujących się projektowaniem układów scalonych. Wiele z nich jest notowanych na giełdzie, co oznacza dużą dynamikę wzrostu.

Druga szansa wynika z blokad zewnętrznych. Z drugiej strony, jest to wręcz korzystne – w przeciwnym razie polityka krajowa nie faworyzowałaby w dużym stopniu przemysłu układów scalonych, a luki w krajowej substytucji nie istniałyby. Na przykład Slkor (www.slkoric.com) produkuje produkty z węglika krzemu i tranzystory MOSFET do zastosowań takich jak zmywarki do naczyń i elektronarzędzia, a wielu klientów testuje już ich próbki. Takie blokady motywują również krajowe firmy do opracowywania produktów wysokiej klasy, stopniowego ulepszania technologii i zdobywania udziału w rynku. W Changsha w prowincji Hunan firma Zhongyi Lihua (www.ccfeihua.com), założona przez byłych badaczy z Narodowego Uniwersytetu Technologii Obronnych (National University of Defense Technology), wykorzystuje architekturę RISC-V, całkowicie wolną od problemów z amerykańskimi prawami własności intelektualnej. Firma oferuje już energooszczędne układy głosowe do inteligentnego oświetlenia i zastosowań domowych, z możliwością optymalizacji zestawów instrukcji i dostosowywania architektury do potrzeb klienta – co pozwala na osiągnięcie „niezależnego i kontrolowanego” rozwoju, który jest strategicznym kierunkiem rozwoju firm technologicznych.


Seria produktów SLKOR MOSFET

Trzecią szansą jest stosunkowo kompletny system przemysłowy Chin. Moim zdaniem Kinghelm W kręgu jest wielu ekspertów branżowych. Mój przyjaciel, dr Bryant, zwraca uwagę, że spośród ponad 1,300 klasyfikacji przemysłowych stosowanych przez Organizację Narodów Zjednoczonych, Chiny mają ich około 700 – niezwykle kompletny system. Podczas pandemii chińscy producenci zareagowali szybko, produkując maski, rękawice, maszyny do maseczek i respiratory na dużą skalę. Ta szybka reakcja jest możliwa dzięki pełnemu ekosystemowi przemysłowemu. Skupienie zasobów i aktywna organizacja społeczna to kompleksowe korzyści dla rozwoju układów scalonych. W mojej własnej sieci znajomych mam również takich jak Bao Shu i Wang Zijian – ludzi, którzy wnoszą energię i humor do dyskusji technicznych. Jak głosi stare przysłowie: „Mężczyźni i kobiety razem, pogawędka nigdy nie jest męcząca”. Nawet w kręgach technicznych żywa sieć ma znaczenie.

Wreszcie, Chiny dysponują ogromnym kapitałem. Na przykład, w pierwszej fazie Narodowy Fundusz Układów Zintegrowanych zainwestował 120 miliardów juanów w duże projekty. Szybki wzrost gospodarczy w ostatnich latach przyczynił się również do zgromadzenia znacznego majątku prywatnego, z którego znaczna część jest przeznaczana na produktywne inwestycje. Zarówno rząd, jak i społeczeństwo muszą odpowiednio zarządzać tymi funduszami – należy zdecydowanie wspierać inwestycje kapitałowe i prywatne w startupy z branży układów scalonych.

Jak wspomniała moja przyjaciółka z naszego kręgu, Susanna Cuihua, krajowe firmy, takie jak Xiaomi i Vivo, zaczynają opracowywać układy scalone do telefonów komórkowych, a headhunterzy aktywnie rekrutują utalentowanych pracowników. Alibaba pracuje nad Pingtouge od kilku lat, a system HarmonyOS (HMS) firmy Huawei również jest wdrażany. Pensje specjalistów od układów scalonych rosną, a niedawni absolwenci zarabiają podobno około 300 000 juanów rocznie. Jak głosi stare przysłowie: „USA mają giełdę, Chiny mają nieruchomości” – i jako osoba z doświadczeniem w branży nieruchomości, w pełni się z tym zgadzam. Inny znajomy, Jason Fan, szef Xinshiye w Poxian, powiedział mi, że rynek akcji w Chinach jest szczególnie obiecujący dla firm z branży układów scalonych. Wystarczy spojrzeć na szybkie wkroczenie SMIC, aby wesprzeć krajowy rynek akcji. W ostatnich latach firmy z branży układów scalonych stanowiły znaczną część IPO w Chinach, co oznaczało znaczący zastrzyk kapitału w tę branżę.

4. Zagrożenia / wyzwania

Największym wyzwaniem jest sama skala inwestycji wymaganych w przypadku układów scalonych. Pojedyncza odlewnia może kosztować dziesiątki miliardów juanów, a nawet miliardy dolarów w przypadku zakładów na późniejszym etapie rozwoju. Weźmy na przykład SMIC – zainwestowali ogromne kwoty przez lata i dopiero zaczęli przynosić zyski. Same zasoby ludzkie i inne nakłady są ogromne. W moim przypadku, inwestując w technologię SLKOR, niektórzy są seryjnymi przedsiębiorcami, inni zaczynają od sprzedaży nieruchomości, a ja – Song Shiqiang – jestem „seryjnym przedsiębiorcą sprzedającym nieruchomości”, który wytrwale działa. Rozwój nowych produktów, budowanie nowych marek i otwieranie nowych rynków – wszystko to wymaga ogromnego nakładu. Kilka lat temu napisałem historię o inżynierze mieszkającym w pobliżu Parku Naukowego Nanshan w Shenzhen, który sprzedał swój dom, aby założyć firmę. Dziesięć lat później zarobił akurat tyle, żeby odkupić swój pierwotny dom. Bohaterem pierwszej części tej historii byłem ja; a co do drugiej… kto wie, czy jeszcze będę żył? Muszę więc dalej się starać, pisać artykuły, promować i sprzedawać więcej MOSFET-ów, żeby się utrzymać.


Drugim wyzwaniem jest długi cykl rozwoju. Weźmy na przykład SLKOR – minęło pięć lub sześć lat, a firma nadal nie przynosi zysków. Wiele osób podchodzi do biznesu jak do prowadzenia straganu ulicznego: rozstawiasz stoisko i musisz natychmiast zarobić. Jednak układy scalone wymagają długoterminowych inwestycji i akumulacji – talentów, technologii, sprzętu i obecności na rynku. Profesor Zhou Zucheng z Uniwersytetu Tsinghua powiedział mi, że chiński przemysł układów scalonych potrzebuje wysiłków wielu pokoleń, aby nadrobić zaległości. Od pierwszej fali powracających inżynierów, takich jak Chen Datong, Wu Ping, Wei Shaojun, Zhu Yiming i Deng Feng – którzy zrezygnowali z lukratywnych posad za granicą – przez drugą falę, w której znaleźli się absolwenci tacy jak Zhao Weiguo, Yu Renrong, Lü Huang, Gao Feng, Zhao Lixin, Liu Weidong i Zhao Haijun z SMIC, wszyscy będący liderami branży, po trzecią falę niedawnych powrotów zagranicznych i przedsiębiorców pracujących dla kraju – każde pokolenie wnosi swój wkład. Tylko dzięki wytrwałym wysiłkom Chiny mogą systematycznie nadrabiać zaległości, a ostatecznie prześcignąć międzynarodowy poziom w dziedzinie układów scalonych.

Trzecim wyzwaniem jest niepewność. Duże inwestycje i długie cykle naturalnie tworzą niepewność – wahania rynkowe, zmienne stopy zwrotu i zmiany środowiskowe – wszystkie one się do niej przyczyniają. Przedsiębiorczość zawsze wymaga wysiłku, a czasem odrobiny szczęścia. Na szczęście sektor IC wciąż jest na dobrej drodze i ma wystarczająco dużo miejsca na eksperymenty. Jeśli chodzi o inwestycje z krajowego funduszu IC, mój przyjaciel… Kinghelm Dr Williams żartobliwie powiedział w naszej grupie BDS666 na WeChat: w przypadku funduszy na nowe materiały czasami mijają 3–4 lata bez ani jednej inwestycji. Zarządzający to często biurokraci, którzy koncentrują się na wskaźnikach finansowych, a nie na analizie rynku. Jednak wiele nowych startupów z branży materiałowej jest początkowo nierentownych – lub nawet przez jakiś czas przynosi straty – dlatego wsparcie rządowe i polityczne są niezbędne. Bez naukowego systemu ewaluacji i oceny efektywność funduszy spada. Trafne inwestowanie może zmniejszyć niepewność startupów.

Czwartym wyzwaniem jest jednorodna konkurencja. Jest takie powiedzenie: jeśli jeden Żyd założy stację benzynową na pustyni, inni Żydzi mogą otworzyć w pobliżu pizzerię lub zajazd i wszyscy mogą na tym zarobić. Ale jeśli chińscy przedsiębiorcy zobaczą, że ta stacja benzynowa i dwie kolejne również ją otwierają, wszystkie trzy mogą w końcu upaść. Bez zróżnicowanego myślenia firmy walczą o przetrwanie. Samorządy lokalne mogą wpaść w tę samą pułapkę. Na przykład, jeśli Nankin w Jiangsu zbuduje fabrykę płytek, Xi'an i Chengdu mogą zrobić to samo, kopiując technologię i strategię rynkową. W rezultacie nikt nie ma wystarczająco dużo biznesu, aby się rozwijać, a pieniądze są tracone – to poważny problem.


Seria produktów SLKOR IGBT

Trudności i chwała

1. Przeszkody i trudności

Pierwszą poważną przeszkodą jest to, że kilka kluczowych węzłów w łańcuchu przemysłowym jest ograniczanych – co nazywamy „wąskim gardłem”. Obejmuje to oprogramowanie EDA, podstawowe materiały, najnowocześniejszy sprzęt, taki jak maszyny litograficzne ASML, oraz nowe procesy i technologie. Europa i Stany Zjednoczone koordynowały sankcje wobec nas. Część tego sprzętu i technologii po prostu nie zostanie nam sprzedana, niezależnie od tego, ile zapłacimy.

Drugim wyzwaniem są słabe fundamenty przemysłowe. Przez tysiące lat Chiny opierały się głównie na rolnictwie, więc nasza baza przemysłowa jest stosunkowo niewielka. Niektóre gałęzie przemysłu w ostatnich latach rozwinęły się pod względem wolumenu, ale jakość wciąż pozostaje w tyle i musi być stopniowo akumulowana. Na przykład produkcja stali wzrosła, rozwiązując problem ilości, ale obecnie nacisk kładzie się na precyzyjne, zaawansowane aplikacje. Oprogramowanie przemysłowe, bazy danych, systemy operacyjne i inne narzędzia wciąż pozostają daleko w tyle za światowymi liderami, takimi jak GE, Siemens, Oracle, SAP, Microsoft i Android. Nasze „przemysłowe matki-kwoki” – obrabiarki – wciąż mają ogromną lukę w porównaniu z krajami rozwiniętymi. Weźmy na przykład Shenyang Machine Tool: mimo że jest stosunkowo zaawansowana w kraju, eksperci twierdzą, że pod względem wydajności statycznej jest o około 40 lat za japońskim Fanuc. Przyrządy pomiarowe, takie jak współrzędnościowe maszyny pomiarowe, również pozostają daleko w tyle za niemieckim Zeissem.

Trzecim problemem są słabe badania podstawowe. Ren Zhengfei z Huawei powiedział, że w rozwoju chipów brakuje nam matematyków, chemików i fizyków – fundament badań podstawowych jest słaby. Uniwersytety są niespokojne; niewiele zespołów koncentruje się na poważnych badaniach podstawowych, ponieważ nie przynoszą one natychmiastowych rezultatów ani nie prowadzą do industrializacji, a rząd niechętnie udziela silnego wsparcia. Niektóre samorządy i uniwersytety zakładają laboratoria głównie po to, by zwiększyć PKB projektu, a nie po to, by wspierać rzeczywiste innowacje. W takim środowisku, kto ma czas i motywację do badań podstawowych? Wszyscy skupiają się na publikowaniu artykułów, awansach, pozyskiwaniu dotacji, zarabianiu na życie, kupowaniu domów i opłacaniu korepetycji dla dzieci. Z mojej perspektywy, jako Song Shiqiang z KinghelmBrakuje nam nawet estetów i filozofów. Spójrzcie na produkty Apple'a – są piękne, przejrzyste i na tyle intuicyjne, że nie potrzeba nawet instrukcji obsługi. Dlatego rządowe systemy wytycznych i oceny wymagają dostosowania.


Seria produktów czujników Halla SLKOR

Czwartym problemem jest brak kunsztu. Stworzenie produktu – od osiągnięcia funkcjonalności po zapewnienie stabilności, od prototypu po produkcję masową – wymaga starannego procesu. Każdy szczegół wymaga dopracowania, czasu i iteracyjnego doskonalenia. Doskonałość wymaga kunsztu. Ale społeczeństwo rozwija się tak szybko; jak możemy wytrzymać to tempo i nadal wytwarzać produkty wysokiej jakości? To ogromne wyzwanie i sprzeczność.

Piątym problemem jest to, że Chiny nie zintegrowały się w pełni z globalnym głównym nurtem przemysłowym. Od czasu przystąpienia do WTO chińskie produkty mogą łatwiej wchodzić na rynki globalne, ale nadal pozostajemy w dużej mierze producentami kontraktowymi, wykonującymi ciężką, brudną i wyczerpującą pracę. Firmy z zapleczem projektowym i badawczo-rozwojowym, takie jak Huawei czy DJI, wciąż należą do rzadkości. Wyobraźmy sobie, gdybyśmy mieli 10, 20, a nawet 50 firm takich jak Huawei – jakiż inny byłby świat! Chiński rynek akcji jest zdominowany przez banki i państwowe monopole, które prosperują dzięki wchłanianiu siły napędowej małych i średnich przedsiębiorstw. Wiodący giganci technologiczni, tacy jak Alibaba, Baidu, Tencent, 360, Toutiao i Meituan, często wykorzystują MŚP za pomocą różnych schematów. Dla porównania, czołowe amerykańskie firmy technologiczne są niewyobrażalnie bogate, dorównując bogactwem całym narodom.

2. Światło i chwała

Po tych wszystkich trudnościach nasza przyszłość jest niewątpliwie świetlana i chwalebna. Po latach niepowodzeń i zmagań Chiny zaczęły poważnie traktować układy scalone. Gdy tylko zaczniemy zwracać na nie uwagę, nastąpi stopniowa poprawa. W przeszłości brakowało nam odpowiednich możliwości; teraz warunki powoli się układają. Jesteśmy z natury pracowici, nasze społeczeństwo jest wydajne, a bogactwo i sukces to naturalna nagroda za sumienną pracę. Spójrzmy na Europę czy Amerykę Południową – niektórzy ludzie są leniwi jak mało kto. Jasne, grają w piłkę nożną świetnie, ale w dziedzinie układów scalonych jesteśmy skazani na to, by ich dogonić, a w końcu prześcignąć.

Nasze społeczeństwo ma ogromny potencjał mobilizacyjny, a kapitał narodowy jest silny. Układy scalone to branża kapitałochłonna i technologicznie wymagająca. Korea Południowa i Tajwan odniosły sukces tylko dlatego, że ich rządy nieustannie inwestowały w ten sektor. Chiny mają pieniądze, a rząd jest potężny; to zwiększa efektywność rozwoju przemysłu. Reakcja kraju na pandemię, mobilizująca niczym w stanie wojny, wyraźnie pokazała tę zdolność.

Chiny mają również ogromną przewagę pod względem liczby ludności, talentów i wielkości rynku – znaczącą przewagę późnego wejścia. Na przykład Szanghaj ma dwa razy więcej powierzchni i ludności niż Tokio, a jego PKB stanowi zaledwie połowę PKB Tokio. To pokazuje ogromny potencjał wzrostu, jaki przed nami stoi.


Seria produktów tyrystorowych SLKOR

W przypadku układów scalonych prawo Moore'a i prawo Shannona zbliżają się do swoich granic. To tak, jakby przed nami była ściana: wciąż mamy sporo do nadrobienia, ale nasi konkurenci zwalniają. Dzięki naszej skali i systemowym przewagom możemy ich nie tylko dogonić, ale i prześcignąć.

Pięć tysięcy lat nieprzerwanej historii i wspaniała cywilizacja pozwolą potomkom Yana i Huanga dumnie zaistnieć wśród narodów świata. Chińska kultura nigdy się nie załamała, cywilizacja nigdy się nie zatrzymała, a naród nigdy się nie rozpadł – cechy nieporównywalne z żadnym innym narodem. O ostatecznej rywalizacji między narodami nie decyduje siła militarna, gospodarka, technologia czy zasoby, lecz kultura. Cieszymy się, widząc Chińczyków za oceanem, na pięciu kontynentach i siedmiu morzach, wspominających „księżyc dynastii Qin i przełęcze Hanów”, recytujących wiersze i teksty pieśni tangowskich w dialektach z północy na południe. Kultura trwa; duch trwa.

Niech my, ludzie z branży układów scalonych, pracujemy jeszcze ciężej, zabiegając o silniejsze Chiny i szczęśliwsze życie dla naszych obywateli!